Zbór w Garwolinie, ul. Kościuszki 36 (wejście od podwórka, sala na piętrze)
wtorek, 15 grudnia 2015
Piotr Stępniak w Garwolinie
"Nikt nie był w stanie zmienić mojego życia,
żaden terapeuta, żaden psycholog, żadna kara, żadna kula, która przeszywała
moje ciało. Sam tyle razy próbowałem się zabić" -mówił Piotr Stępniak w
Garwolinie. Jedynie Jezus nie tylko był w stanie zmienić jego życie, ale to po
prostu zrobił. Piotr i jego ekipa przyjechali do Garwolina na
zaproszenie naszego lidera Arka. Spotkanie zostało zorganizowane w sobotę, 5
grudnia, w Sali Konferencyjnej Miejskiej Pływalni "Garwolanka".
Piotr opowiedział o sobie. O tym, jak jego
szczęśliwe dzieciństwo zmieniło się w koszmar, jak stał się przestępcą i jak
Jezus uwolnił go od dawnego życia. Również Gosia opowiedziała o swoim życiu, przepełnionym od
dzieciństwa, alkoholem, przemocą i zranieniami. Chciała się zabić, ale Jezus nie
tylko ją powstrzymał, ale też zmienił całkowicie jej dotychczasowe
życie. Oboje przestrzegali zgromadzonych przed wejściem na drogę, którą
oni kroczyli, i z której im udało się wrócić. Przekonywali, że narkotyki,
dopalacze, czy alkohol nie prowadzą do niczego dobrego. Mówili o tym, że
jest nadzieja i możliwość wydostania się z najgorszego
dna. Podkreślali, że im pomógł Bóg, który zmienił ich życie, uwolnił od
uzależnień i problemów, z którymi się borykali.
Spotkanie zostało urozmaicone piosenkami napisanymi przez Gosię lub przez
więźniów. Zakończyło się poczęstunkiem i wspólnymi rozmowami.
środa, 2 grudnia 2015
Spotkanie z Piotrem Stępniakiem
Piotr Stępniak był groźnym bandytą. Kierował grupą przestępczą. Handlował bronią i narkotykami. Sprzedawał kobiety do domów publicznych. Kradł, napadał, bił, wymuszał haracze i spłaty długów. Brał udział w więziennych buntach i wojnach gangów. Niejednokrotnie był o włos od śmierci. W świecie przestępczym był znany pod pseudonimem Gepard. W zakładzie poprawczym spędził 4 lata, a w więzieniu 24.
Teraz jest terapeutą uzależnień. Jeździ po szkołach, domach kultury, poprawczakach, zakładach karnych. Ewangelizuje i prowadzi spotkania, podczas których ostrzega młodzież przed drogą, którą on sam przeszedł. Stał się jednym z bohaterów głośnej serii „Byłem gangsterem”, prezentowanej w TVP.
Jak z bezwzględnego bandyty stał się dobrym człowiekiem, który pomaga innym? Na to pytanie będzie można usłyszeć odpowiedź w najbliższą sobotę, 5 grudnia. Spotkanie z Piotrem Stępniakiem i jego ekipą odbędzie się w Sali Konferencyjnej Pływalni Miejskiej „Garwolanka”, przy ulicy Olimpijskiej w Garwolinie. Początek o godzinie 16.00. Wstęp wolny.
Teraz jest terapeutą uzależnień. Jeździ po szkołach, domach kultury, poprawczakach, zakładach karnych. Ewangelizuje i prowadzi spotkania, podczas których ostrzega młodzież przed drogą, którą on sam przeszedł. Stał się jednym z bohaterów głośnej serii „Byłem gangsterem”, prezentowanej w TVP.
Jak z bezwzględnego bandyty stał się dobrym człowiekiem, który pomaga innym? Na to pytanie będzie można usłyszeć odpowiedź w najbliższą sobotę, 5 grudnia. Spotkanie z Piotrem Stępniakiem i jego ekipą odbędzie się w Sali Konferencyjnej Pływalni Miejskiej „Garwolanka”, przy ulicy Olimpijskiej w Garwolinie. Początek o godzinie 16.00. Wstęp wolny.
piątek, 20 listopada 2015
Ewangelizacja w Garwolinie
Ewangelia Mateusza 22: 2,8,9
„Podobne jest Królestwo Boże do pewnego
króla który sprawił wesele swemu synowi”
„Wtedy rzecze sługom swoim: Idźcie
przeto na rozstajne drogi, a kogokolwiek spotkacie zaproście na wesele”
14 listopada 2015 roku razem z zespołem
muzycznym misji Kerygma z Warszawy
zorganizowaliśmy w Garwolinie koncert ewangelizacyjny. Na skwerku w centrum
miasta zgromadziło się kilkanaście osób gotowych do głoszenia Ewangelii i
zapraszania ludzi do nawiązania relacji z Bogiem. Chociaż już mamy listopad, pogoda
tego dnia na szczęście nam dopisała, ponieważ nie padało, a nawet czasami
zaświeciło słońce i robiło się pogodnie. Podczas gdy zespół muzyczny śpiewał
pieśni chrześcijańskie, pozostali roznosili ludziom małe Nowe Testamenty i chrześcijańskie
kalendarze, zapraszając do rozmowy o Bogu, udzielając informacji na temat
spotkań Społeczności Chrześcijańskiej w Garwolinie. Wielu ludzi dziwiło się
temu, że za darmo mogą otrzymać Pismo Święte, dopytywali się kim jesteśmy i
dlaczego to robimy. Odbyliśmy kilka ciekawych rozmów z ludźmi, którzy mieli
otwarte serca i szukali zmian dla swojego życia. Rozdaliśmy tego dnia kilkaset
małych Biblii z zaproszeniami na spotkania. Zrobiliśmy to, do czego zachęcał
Jezus swoich uczniów- zasialiśmy wśród ludzi Słowo Boże. Mogli oni je słyszeć
podczas głoszenia, mogli je otrzymać w formie napisanej, a także osobiście
porozmawiać na temat Boga. Efekty tych działań pozostawiamy Bogu, gdyż jak uczy
nas Pismo Święte, to Bóg daje wzrost Swojemu Słowu i zależnie na jaką padnie
glebę, taki wyda plon. My mieliśmy budujący czas i w modlitwie oczekujemy na
Boże działanie i wzrost posianego Słowa, które we właściwym i wyznaczonym przez
Boga czasie przyniesie owoce.
Arek
Kszczot
piątek, 23 października 2015
O uwielbieniu
W jedną z ostatnich niedziel odwiedziło nas zaprzyjaźnione małżeństwo Ewy i Tadeusza Bieńkowskich. Tadeusz podzielił się słowem na temat uwielbienia Boga, nawet w trudnych sytuacjach.
A gdy im
wiele razów zadali, wrzucili ich do więzienia i nakazali stróżowi więziennemu,
aby ich bacznie strzegł.
Ten,
otrzymawszy taki rozkaz, wtrącił ich do wewnętrznego lochu, a nogi ich zakuł w
dyby.
A około
północy Paweł i Sylas modlili się i śpiewem wielbili Boga, więźniowie zaś
przysłuchiwali się im.
Nagle
powstało wielkie trzęsienie ziemi, tak że się zachwiały fundamenty więzienia i
natychmiast otworzyły się wszystkie drzwi, a więzy wszystkich się rozwiązały. (Dz 16, 23-26)
wtorek, 15 września 2015
Pan jest pasterzem moim
W ostatnią niedzielę sierpnia odwiedził nas pastor
Tytus Pikalski i dzielił się z nami Bożym Słowem. Tym razem mówił o
realizowaniu potrzeb w sposób zgodny z wolą Boga. Wskazywał na przykład Jezusa,
który był kuszony przez szatana na pustyni.
Jezus był głodny ponieważ pościł. Miał
więc silną potrzebę jedzenia. Przeciwstawił się jednak szatanowi, który próbował
nakłonić go, aby uczynił cud i zamienił kamienie w chleb. Moglibyśmy zapytać
się, co jest niewłaściwego w zaspokojeniu pragnienia głodu, przecież naturalną
rzeczą jest jeść, kiedy odczuwa się głód. Jezus jednak odmówił szatanowi,
ponieważ pościł w tym czasie, a poza tym nie chciał, aby szatan nim manipulował.
Gdyby zaspokoił swoją naturalną potrzebę w taki sposób, jaki sugerował mu
szatan, okazałby nieposłuszeństwo Bogu Ojcu i poddałby swoje życie w tej
sytuacji szatanowi. Uległby jego namowom, a w konsekwencji nie oddałby chwały
Bogu, który przecież zaopatruje we właściwym czasie. Okazałby brak zaufania
swojemu Ojcu. Jezus wiedział to i znał spryt szatana, więc nie uległ jego
namowom i zwyciężył, dając się prowadzić Bogu.
Wielu z nas często staje przed
wyborem w chwili kiedy znajdujemy się w potrzebie. Ale czy to, że czegoś
potrzebujemy, zawsze usprawiedliwia sposób w jaki to osiągamy? Czy czasami nie
przejmujemy kontroli nad swoim życiem, nie czekając na zaopatrzenie od Boga? A
może ulegamy podszeptom diabła lub złych ludzi i dajemy się namówić na zdobycie
tego, czego potrzebujemy w niewłaściwy sposób i nie w tym czasie który Bóg nam
wyznaczył? Są to pytania do zastanowienia dla każdego.
Pan jest pasterzem moim, nie brak mi niczego…
Czy naprawdę ufamy, że tak jest i w naszym życiu ???
Subskrybuj:
Posty (Atom)
