Zbór w Garwolinie, ul. Kościuszki 36 (wejście od podwórka, sala na piętrze)
czwartek, 24 grudnia 2015
środa, 23 grudnia 2015
,,Chcę pomóc"
Udało się
przed świętami Bożego Narodzenia pobłogosławić innych. Przedświąteczna akcja pod tytułem ,,Chcę pomóc" w
Chrześcijańskim Przedszkolu, Szkole i Gimnazjum SAMUEL zakończona.
Zebrano bardzo dużo rzeczy (ubrania, kosmetyki, chemia,
produkty spożywcze, zabawki) i pieniądze na zapłacenie rachunków.
Część rzeczy została już przekazana, potrzebującej rodzinie
z Garwolina w niedzielny wieczór, druga cześć zostanie przekazana w Wigilijny
poranek.
Jesteśmy bardzo wdzięczni wszystkim darczyńcom. Chwała
Bogu.
Monika
wtorek, 22 grudnia 2015
Spotkanie świąteczne z refleksjami, świadectwami i dobrym jedzeniem
W sobotę 19 grudnia spotkaliśmy się wraz
z zaproszonymi gośćmi na świątecznym spotkaniu, aby mieć ze sobą społeczność jako
ludzie wierzący i wspominać wydarzenia związane ze obchodzonymi niebawem
Świętami Bożego Narodzenia. Po odśpiewaniu kilku kolęd i modlitwie zasiedliśmy
do stołu wigilijnego, aby dzielić się różnymi refleksjami, świadectwami oraz aby
próbować potraw przygotowanych na tę okazję. Mogliśmy w świątecznej atmosferze
rozmawiać, jeść, wspominać o tym, jak dobry dla ludzi jest Bóg.
To właśnie urodziny Jezusa Chrystusa obchodzimy w Święta
Bożego Narodzenia. To Jemu zawdzięczamy dziś wszystko, co mamy. Przecież
Bogu zawdzięczamy życie w ogóle. Towarzyszyła nam tego wieczoru refleksja
dotycząca tego, że dziś niewielu ludzi podczas Świąt skupionych jest na Jezusie
Chrystusie, że często w zamęcie obowiązków i przygotowań do spotkań rodzinnych
i innych uroczystości gubimy prawdziwy sens Świąt. W tym okresie wielu ludzi
nastawionych jest na zysk finansowy. W sklepach i telewizji widzimy wiele
pięknych przedmiotów i obrazów związanych ze Świętami. Wiele osób myśli o
prezentach lub innych sprawach ważnych w bieżącym czasie. Jednak to przecież
czas, który powinien być poświęcony przede wszystkim na rozpamiętywanie urodzin
i dokonań Jezusa Chrystusa. On przyszedł na świat w bardzo trudnych
okolicznościach i życie swoje całkowicie poświęcił dla ludzi, którzy nawet, kiedy
jeszcze żył, nie rozumieli go, a wielu wręcz go prześladowało, choć przecież nie
uczynił nic złego. W końcu został zabity, ale Jego śmierć nie była porażką, a okazała się zwycięstwem, bo dziś przez wiarę w Jego osobę mamy nadzieję na
wieczne życie. Warto w tym czasie szczególnie zwrócić uwagę na to KIM BYŁ JEZUS
i KIM DZIŚ JEST DLA MNIE.
Odpowiedź na te pytania na zawsze mogą
zmienić nasze życie!!!
Jako Społeczność Chrześcijańska w
Garwolinie życzymy wszystkim błogosławionego i spokojnego czasu podczas tych
Świąt Bożego Narodzenia.
Arek
czwartek, 17 grudnia 2015
Błogosławioną rzeczą jest dawać
Zgodnie z tą myślą w
Chrześcijańskim Przedszkolu, Szkole i Gimnazjum Samuel w Warszawie cały
tydzień jest organizowana przedświąteczna zbiórka oraz kiermasz zrobionych przez dzieci i
rodziców różnych słodkości dla potrzebującej rodziny z Garwolina.
Monika
wtorek, 15 grudnia 2015
Piotr Stępniak w Garwolinie
"Nikt nie był w stanie zmienić mojego życia,
żaden terapeuta, żaden psycholog, żadna kara, żadna kula, która przeszywała
moje ciało. Sam tyle razy próbowałem się zabić" -mówił Piotr Stępniak w
Garwolinie. Jedynie Jezus nie tylko był w stanie zmienić jego życie, ale to po
prostu zrobił. Piotr i jego ekipa przyjechali do Garwolina na
zaproszenie naszego lidera Arka. Spotkanie zostało zorganizowane w sobotę, 5
grudnia, w Sali Konferencyjnej Miejskiej Pływalni "Garwolanka".
Piotr opowiedział o sobie. O tym, jak jego
szczęśliwe dzieciństwo zmieniło się w koszmar, jak stał się przestępcą i jak
Jezus uwolnił go od dawnego życia. Również Gosia opowiedziała o swoim życiu, przepełnionym od
dzieciństwa, alkoholem, przemocą i zranieniami. Chciała się zabić, ale Jezus nie
tylko ją powstrzymał, ale też zmienił całkowicie jej dotychczasowe
życie. Oboje przestrzegali zgromadzonych przed wejściem na drogę, którą
oni kroczyli, i z której im udało się wrócić. Przekonywali, że narkotyki,
dopalacze, czy alkohol nie prowadzą do niczego dobrego. Mówili o tym, że
jest nadzieja i możliwość wydostania się z najgorszego
dna. Podkreślali, że im pomógł Bóg, który zmienił ich życie, uwolnił od
uzależnień i problemów, z którymi się borykali.
Spotkanie zostało urozmaicone piosenkami napisanymi przez Gosię lub przez
więźniów. Zakończyło się poczęstunkiem i wspólnymi rozmowami.
środa, 2 grudnia 2015
Spotkanie z Piotrem Stępniakiem
Piotr Stępniak był groźnym bandytą. Kierował grupą przestępczą. Handlował bronią i narkotykami. Sprzedawał kobiety do domów publicznych. Kradł, napadał, bił, wymuszał haracze i spłaty długów. Brał udział w więziennych buntach i wojnach gangów. Niejednokrotnie był o włos od śmierci. W świecie przestępczym był znany pod pseudonimem Gepard. W zakładzie poprawczym spędził 4 lata, a w więzieniu 24.
Teraz jest terapeutą uzależnień. Jeździ po szkołach, domach kultury, poprawczakach, zakładach karnych. Ewangelizuje i prowadzi spotkania, podczas których ostrzega młodzież przed drogą, którą on sam przeszedł. Stał się jednym z bohaterów głośnej serii „Byłem gangsterem”, prezentowanej w TVP.
Jak z bezwzględnego bandyty stał się dobrym człowiekiem, który pomaga innym? Na to pytanie będzie można usłyszeć odpowiedź w najbliższą sobotę, 5 grudnia. Spotkanie z Piotrem Stępniakiem i jego ekipą odbędzie się w Sali Konferencyjnej Pływalni Miejskiej „Garwolanka”, przy ulicy Olimpijskiej w Garwolinie. Początek o godzinie 16.00. Wstęp wolny.
Teraz jest terapeutą uzależnień. Jeździ po szkołach, domach kultury, poprawczakach, zakładach karnych. Ewangelizuje i prowadzi spotkania, podczas których ostrzega młodzież przed drogą, którą on sam przeszedł. Stał się jednym z bohaterów głośnej serii „Byłem gangsterem”, prezentowanej w TVP.
Jak z bezwzględnego bandyty stał się dobrym człowiekiem, który pomaga innym? Na to pytanie będzie można usłyszeć odpowiedź w najbliższą sobotę, 5 grudnia. Spotkanie z Piotrem Stępniakiem i jego ekipą odbędzie się w Sali Konferencyjnej Pływalni Miejskiej „Garwolanka”, przy ulicy Olimpijskiej w Garwolinie. Początek o godzinie 16.00. Wstęp wolny.
piątek, 20 listopada 2015
Ewangelizacja w Garwolinie
Ewangelia Mateusza 22: 2,8,9
„Podobne jest Królestwo Boże do pewnego
króla który sprawił wesele swemu synowi”
„Wtedy rzecze sługom swoim: Idźcie
przeto na rozstajne drogi, a kogokolwiek spotkacie zaproście na wesele”
14 listopada 2015 roku razem z zespołem
muzycznym misji Kerygma z Warszawy
zorganizowaliśmy w Garwolinie koncert ewangelizacyjny. Na skwerku w centrum
miasta zgromadziło się kilkanaście osób gotowych do głoszenia Ewangelii i
zapraszania ludzi do nawiązania relacji z Bogiem. Chociaż już mamy listopad, pogoda
tego dnia na szczęście nam dopisała, ponieważ nie padało, a nawet czasami
zaświeciło słońce i robiło się pogodnie. Podczas gdy zespół muzyczny śpiewał
pieśni chrześcijańskie, pozostali roznosili ludziom małe Nowe Testamenty i chrześcijańskie
kalendarze, zapraszając do rozmowy o Bogu, udzielając informacji na temat
spotkań Społeczności Chrześcijańskiej w Garwolinie. Wielu ludzi dziwiło się
temu, że za darmo mogą otrzymać Pismo Święte, dopytywali się kim jesteśmy i
dlaczego to robimy. Odbyliśmy kilka ciekawych rozmów z ludźmi, którzy mieli
otwarte serca i szukali zmian dla swojego życia. Rozdaliśmy tego dnia kilkaset
małych Biblii z zaproszeniami na spotkania. Zrobiliśmy to, do czego zachęcał
Jezus swoich uczniów- zasialiśmy wśród ludzi Słowo Boże. Mogli oni je słyszeć
podczas głoszenia, mogli je otrzymać w formie napisanej, a także osobiście
porozmawiać na temat Boga. Efekty tych działań pozostawiamy Bogu, gdyż jak uczy
nas Pismo Święte, to Bóg daje wzrost Swojemu Słowu i zależnie na jaką padnie
glebę, taki wyda plon. My mieliśmy budujący czas i w modlitwie oczekujemy na
Boże działanie i wzrost posianego Słowa, które we właściwym i wyznaczonym przez
Boga czasie przyniesie owoce.
Arek
Kszczot
piątek, 23 października 2015
O uwielbieniu
W jedną z ostatnich niedziel odwiedziło nas zaprzyjaźnione małżeństwo Ewy i Tadeusza Bieńkowskich. Tadeusz podzielił się słowem na temat uwielbienia Boga, nawet w trudnych sytuacjach.
A gdy im
wiele razów zadali, wrzucili ich do więzienia i nakazali stróżowi więziennemu,
aby ich bacznie strzegł.
Ten,
otrzymawszy taki rozkaz, wtrącił ich do wewnętrznego lochu, a nogi ich zakuł w
dyby.
A około
północy Paweł i Sylas modlili się i śpiewem wielbili Boga, więźniowie zaś
przysłuchiwali się im.
Nagle
powstało wielkie trzęsienie ziemi, tak że się zachwiały fundamenty więzienia i
natychmiast otworzyły się wszystkie drzwi, a więzy wszystkich się rozwiązały. (Dz 16, 23-26)
wtorek, 15 września 2015
Pan jest pasterzem moim
W ostatnią niedzielę sierpnia odwiedził nas pastor
Tytus Pikalski i dzielił się z nami Bożym Słowem. Tym razem mówił o
realizowaniu potrzeb w sposób zgodny z wolą Boga. Wskazywał na przykład Jezusa,
który był kuszony przez szatana na pustyni.
Jezus był głodny ponieważ pościł. Miał
więc silną potrzebę jedzenia. Przeciwstawił się jednak szatanowi, który próbował
nakłonić go, aby uczynił cud i zamienił kamienie w chleb. Moglibyśmy zapytać
się, co jest niewłaściwego w zaspokojeniu pragnienia głodu, przecież naturalną
rzeczą jest jeść, kiedy odczuwa się głód. Jezus jednak odmówił szatanowi,
ponieważ pościł w tym czasie, a poza tym nie chciał, aby szatan nim manipulował.
Gdyby zaspokoił swoją naturalną potrzebę w taki sposób, jaki sugerował mu
szatan, okazałby nieposłuszeństwo Bogu Ojcu i poddałby swoje życie w tej
sytuacji szatanowi. Uległby jego namowom, a w konsekwencji nie oddałby chwały
Bogu, który przecież zaopatruje we właściwym czasie. Okazałby brak zaufania
swojemu Ojcu. Jezus wiedział to i znał spryt szatana, więc nie uległ jego
namowom i zwyciężył, dając się prowadzić Bogu.
Wielu z nas często staje przed
wyborem w chwili kiedy znajdujemy się w potrzebie. Ale czy to, że czegoś
potrzebujemy, zawsze usprawiedliwia sposób w jaki to osiągamy? Czy czasami nie
przejmujemy kontroli nad swoim życiem, nie czekając na zaopatrzenie od Boga? A
może ulegamy podszeptom diabła lub złych ludzi i dajemy się namówić na zdobycie
tego, czego potrzebujemy w niewłaściwy sposób i nie w tym czasie który Bóg nam
wyznaczył? Są to pytania do zastanowienia dla każdego.
Pan jest pasterzem moim, nie brak mi niczego…
Czy naprawdę ufamy, że tak jest i w naszym życiu ???
sobota, 20 czerwca 2015
wtorek, 7 kwietnia 2015
Uwolnieni, by wzrastać
W lutym 2015 roku zaczęliśmy na grupach domowych
przerabiać lekcje z cyklu „Uwolnieni, by wzrastać”. Jest to zbiór nauczań
dotyczących podstawowych dla chrześcijan prawd wiary umożliwiających
zrozumienie kim jesteśmy i do czego Bóg nas powołuje w naszym życiu. Podręcznik, który przerabiamy, jest jednym z wielu części programu „Punkt Zwrotny”
adresowanego do ludzi w Kościele i nie tylko. Lekcje te mają na celu
rozwiązywanie różnego rodzaju problemów z jakimi borykają się ludzie,
przedstawia podstawowe prawdy duchowego życia których zrozumienie jest
niezbędne do życia w wolności od problemów kontrolujących i niszczących życie, takich jak uzależnienia, złość, nieprzebaczenie.
Problemy te dotykają wielu ludzi niezależnie od tego, czy wierzą w Boga, czy nie.
Są atakowani przez okoliczności i zmuszani do konfrontacji z siłami zła, z
negatywnymi myślami o sobie, o innych, z trudnymi emocjami. Cykl lekcji
„Uwolnieni, by wzrastać” jest kierowany do chrześcijan, aby pomóc im uświadomić
sobie to, że Bóg uwolnił ich od mocy grzechu, wyswobodził z sideł problemów
kontrolujących życie. Ważną jednak sprawą jest zrozumienie tego, że Bóg uwolnił chrześcijan nie tylko od
czegoś złego, co niszczyło ich życie, ale uwolnił ich także do tego, aby mogli
prowadzić nowe życie, aby wciąż wzrastali w charakterze, stawali się tymi
którzy zwyciężają trudne okoliczności życiowe i pomagają zwyciężać innym.
Zostaliśmy uwolnieni, aby wzrastać i rozwijać się w darach i talentach, jakimi
Bóg nas obdarował. Jesteśmy zobowiązani dzielić się tym, co od niego mamy, wzbudzać
w innych ludziach wiarę, nadzieję, że można żyć inaczej, lepiej i mieć nad
sobą Boże błogosławieństwo.
Przerabialiśmy do tej pory lekcje na temat tożsamości chrześcijanina, mówiliśmy
też o tym że musimy żyć w prawdzie (nie nosić masek, nie udawać kogoś innego), analizowaliśmy także temat dotyczący rozczarowań i urazów jakie spotykały
lub spotykają na od ludzi, przerabialiśmy też temat o mocy i znaczeniu przebaczenia, a ostatnio
rozważaliśmy jak ważne w życiu człowieka są zasady i granice.
Lekcje te wiele nam dają do myślenia i
rozważania, przeżywamy dobry czas dyskutując i rozmawiając nad tymi
zagadnieniami. Wszystkim, którzy nie znają Podręczników Punktu Zwrotnego
polecamy zapoznanie się z nim. Polecamy Część „Uwolnieni, by wzrastać „
Społeczność
Chrześcijańska w Garwolinie
sobota, 28 marca 2015
Czujniej, niż wszystkiego innego, strzeż swego serca
W marcu znów odwiedził nas pastor Tytus Pikalski. Na
nabożeństwie w niedzielę 8 marca dzielił się Słowem Bożym na temat serca
człowieka. Mówił o tym, że każdy człowiek zabezpiecza i strzeże tego, co jest
dla niego cenne. Podobnie Biblia w Przypowieściach Salomona daje nam wskazówkę,
abyśmy pilnowali naszego serca i tego co tam mieszka. Pastor Tytus nauczał, że Słowo
Boże mówi nam, że to co człowiek ma w sercu, jest widoczne w jego słowach i
postępowaniu. Jeśli będziemy mieli w sercu dobre myśli i mądrość pochodzącą od
Boga, takie też będzie nasze życie i postępowanie. Mówimy często „co w sercu to
i na ustach” i jest to prawda. Biblia zachęca nas do tego, abyśmy badali, co
znajduje się w naszym sercu, jakie mamy myśli i uczucia, czy przypadkiem nie
mieszka tam nienawiść, złość, rozgoryczenie. Jeśli serce nasze napełnione jest goryczą
i urazą do innych ludzi, będzie to miało wpływa na to, jak odzywamy się do
ludzi i postępujemy wobec nich. Boże Słowo naucza nas, abyśmy byli czujni i
pilnowali naszego serca, ponieważ z niego pochodzą wszystkie złe zamysły, to
tam rodzą się grzechy, które obracają się potem w czyny. Czujniej, niż
wszystkiego innego, strzeż swego serca, bo z niego tryska źródło życia- mówi
autor biblijnych przypowieści. W Nowym Testamencie spotykamy się z
twierdzeniem, że miłość do pieniędzy jest źródłem wszelkiego zła, ta miłość
zamieszkuje serce człowieka i sprawia że taka osoba zrobi wszystko, aby zdobyć
pieniądze, bo są one najwyższą dla tej osoby wartością.
Jeśli jednak czytamy, że chciwość, pożądanie pieniędzy i
rzeczy materialnych jest źródłem zła, to co jest źródłem dobra?
Biblia wskazuje nam wyraźnie odpowiedź na to pytanie – to
miłość do Boga jest źródłem wszelkiego dobra, a człowiek, który go kocha, zrobi
wszystko, żeby być blisko Boga i spełniać jego wolę. Prowadzi to oczywiście do
wspaniałego życia i wielu dobrych uczynków cennych dla Boga i pożytecznych dla
innych ludzi.
Bóg wie że jeśli człowiek Go pokocha, to będzie żył zgodnie
z Bożymi wskazówkami (Przykazaniami), a to sprawi, że człowiek ten uniknie
wielu problemów i trudnych sytuacji, jakie mogłyby go spotkać, gdyby kierował
się tylko własnym rozumem i sercem.
środa, 18 lutego 2015
Trzy postawy osób uważających się za wierzących
W niedzielę 18 stycznia 2015 roku po raz kolejny gościliśmy na nabożeństwie pastora Tytusa Pikalskiego, mieliśmy okazję słuchać i analizować Słowo Boże z Pisma Świętego. Pastor Tytus tym razem dzielił się swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi postaw ludzi chodzących za Jezusem, opisanych w Ewangelii. Na podstawie fragmentu opisującego sytuacje po rozmnożeniu chleba przez Chrystusa pastor przedstawił 3 grupy ludzi reprezentujące postawy osób uważających się za wierzących.
Pierwszą grupą był stojący na brzegu tłum ludzi przychodzących aby słuchać Jezusa- przychodzili oni, ponieważ chcieli posłuchać ciekawego człowieka, zobaczyć cud, doświadczyć uzdrowienia itd. Byli to ludzie mający różne motywacje, ale pozostający na brzegu, nie wchodzący głębiej w relacje z Chrystusem.
Drugą grupą osób byli uczniowie Jezusa -apostołowie, którzy chodzili codziennie z Jezusem, tym razem również byli oni z Nim na łodzi, towarzyszyli mu, płynęli razem z Nim łodzią- to grupa ludzi świadomie wierzących, szukających towarzystwa Jezusa, zaprosili ono do swojego życia Chrystusa i idą za nim ucząc się tego jak mają postępować
Trzecią grupę ludzi reprezentuje apostoł Piotr który wychodzi z łodzi i chodzi po wodzie- to grupa osób wierzących którzy wychodzą ponad swoje naturalne możliwości i środowisko, starają się naśladować Jezusa, patrzą bardziej oczami wiary niż sugerują się okolicznościami, dają prowadzić się Duchowi Świętemu. Są najbardziej świadomymi uczniami Jezusa znającymi go od strony praktycznej-w działaniu, nie zadowalają się wiedzą teoretyczną -teologiczną, ale idą w Bożej obecności najgłębiej i mają szansę mieć wpływ na losy innych ludzi i być może całych narodów.
Wspaniałe Słowa i mocna konfrontacja z tym co na co dzień myślimy o sobie, o Bogu, o życiu!!
W której grupie odnajdujesz się Ty, Czytelniku? Czy w ogóle jesteś osobą świadomie wierzącą w Boga? A jeśli tak, to jak głęboko poszedłeś na swojej drodze wiary? Polegasz bardziej na sobie, czy całkowicie pozwalasz prowadzić się Bogu?
Pierwszą grupą był stojący na brzegu tłum ludzi przychodzących aby słuchać Jezusa- przychodzili oni, ponieważ chcieli posłuchać ciekawego człowieka, zobaczyć cud, doświadczyć uzdrowienia itd. Byli to ludzie mający różne motywacje, ale pozostający na brzegu, nie wchodzący głębiej w relacje z Chrystusem.
Drugą grupą osób byli uczniowie Jezusa -apostołowie, którzy chodzili codziennie z Jezusem, tym razem również byli oni z Nim na łodzi, towarzyszyli mu, płynęli razem z Nim łodzią- to grupa ludzi świadomie wierzących, szukających towarzystwa Jezusa, zaprosili ono do swojego życia Chrystusa i idą za nim ucząc się tego jak mają postępować
Trzecią grupę ludzi reprezentuje apostoł Piotr który wychodzi z łodzi i chodzi po wodzie- to grupa osób wierzących którzy wychodzą ponad swoje naturalne możliwości i środowisko, starają się naśladować Jezusa, patrzą bardziej oczami wiary niż sugerują się okolicznościami, dają prowadzić się Duchowi Świętemu. Są najbardziej świadomymi uczniami Jezusa znającymi go od strony praktycznej-w działaniu, nie zadowalają się wiedzą teoretyczną -teologiczną, ale idą w Bożej obecności najgłębiej i mają szansę mieć wpływ na losy innych ludzi i być może całych narodów.
Wspaniałe Słowa i mocna konfrontacja z tym co na co dzień myślimy o sobie, o Bogu, o życiu!!
W której grupie odnajdujesz się Ty, Czytelniku? Czy w ogóle jesteś osobą świadomie wierzącą w Boga? A jeśli tak, to jak głęboko poszedłeś na swojej drodze wiary? Polegasz bardziej na sobie, czy całkowicie pozwalasz prowadzić się Bogu?
Arek
niedziela, 4 stycznia 2015
Spotkanie w ostatni dzień roku
Wspólne uwielbienie Boga, Wieczerza i dzielenie się tym czego doświadczyliśmy przez cały rok 2014 - to nasze spotkanie w sylwestrowy wieczór.
Rok ten obfitował w wiele wydarzeń -zarówno tych budujących i zachęcających, jak i trudnych doświadczeń, przeciwności oraz zmian. Poznawaliśmy nowych ludzi, uczestniczyliśmy w misjach, staraliśmy się regularnie spotykać na nabożeństwach i grupach domowych.
W sylwestrowy wieczór spotkaliśmy się po raz ostatni w kończącym się roku. Uczestnicząc wspólnie w pamiątce Wieczerzy Pańskiej mieliśmy poczucie jedności i wdzięczności za to, że razem przeżyliśmy ten rok.
Rozważaliśmy również Boże Słowo -z 2 rozdziału Księgi Objawienia i listu do Efezjan. Jesteśmy świadomi, że Bóg widzi naszą wytrwałość, trud i to, że nie ulegliśmy zmęczeniu. Zachęca nas też, abyśmy powrócili do naszej pierwszej miłości.
Subskrybuj:
Posty (Atom)